Z wielką dumą ogłaszamy, że Ronia została mamą ślicznych kociąt:) zdjęcia niebawem..
Początek hodowli:
"Ty to masz kota na punkcie kota..."
Od kiedy pamiętam tak mówili do mnie znajomi. W naszym domu zawsze towarzyszył nam kot.
Aż pewnego dnia, pstrykając pilotem zobaczyłam nieprawdopodobnie urocze, wielkie, poruszające się z gracją stworzenia - MAINE COONY. Przekonanie rodziców było łatwizną. To po nich z siostrą jesteśmy "kociarami".
W listopadzie 2005 roku przyjechała do nas z Wrocławia Anabella - nasza Ania. To była autentyczna miłość od pierwszego wejrzenia. Ania czuła się samotna. Brakowało jej towarzystwa. I tak w lipcu 2006 przyszła na świat Coco, która już we wrześniu zamieszkała u nas. Kotki uwielbiają się.
Z czasem dotarły do nas dwie kotki z Krakowa od Ani z wymarzonej hodowli Faricoon. Poprzez koteczki poznałyśmy się bliżej i okazało się, że kotki są tak cudowne jak ich hodowczynie- Ania z mamą.
Tak wygląda początek historii założenia naszej hodowli...
 |